czwartek, 6 października 2016

[RECENZJA] Oddam Ci Słońce - Jandy Nelson


Tytuł: Oddam Ci Słońce
Autor: Jandy Nelson
Ilość stron: 374
Data wydania: 12 sierpnia 2015
Wydawnictwo: Moondrive
Otwarte
















- Dasz mi ten rysunek? (...)
- Jak dasz mi słońce, gwiazdy, oceany i wszystkie drzewa, może się zastanowię - mówię, wiedząc, że się nie zgodzi. Wie, jak strasznie chciałbym mieć słońce i drzewa. Dzielimy świat między siebie, od kiedy skończyliśmy pięć lat. Idę na całość: po raz pierwszy władza nad światem jest w moim zasięgu.
- Noah, żartujesz chyba - mówi, prostując się. Wkurza mnie to, jaka jest wysoka. Jakby ją ktoś rozciągnął przez noc. - Wtedy zostałyby mi tylko kwiaty. (...)
- Okej - ciągnie. - Drzewa, gwiazdy, oceany. Dobra.
- I słońce, Jude.
- No dobra - mówi, co mnie kompletnie zdumiewa. - Dam ci słońce.



- Platon pisał o stworzeniach, które miały cztery nogi, cztery ramiona, dwie głowy. Były absolutnie samowystarczalne, ekstatyczne i potężne. Zbyt potężnie, więc Zeus porozcinał je na pół i porozrzucał po świecie, przez co ludzie już na zawsze skazani są na poszukiwanie swojej drugiej połówki, tej, z która mają wspólną duszę. Tylko najszczęśliwsi znajdują swoją drugą połówkę.

    Noah i Jude to bliźniaki. Od zawsze razem, nie rozłączni. Dwa ciała a jedna dusza. Łączy ich niezwykle głęboka więź. Odczuwają wspólne emocje, myśli. Gdy jedno jest smutne to drugie też. Nie mogą istnieć bez siebie. Są w jakiś sposób zależni od siebie. Obydwoje posiadają wyjątkowy talent artystyczny. Niestety jest to powodem wielu kłótni i rywalizacji pomiędzy nimi. Ich rodzina również jest niezwykła. Rozmowy ze zmarłą babcią są na porządku dziennym a wierzenie w różne zabobony to nic kreującego. Jude i Noah są nawzajem dla siebie najważniejsi. Nawet nie podejrzewają,że kiedyś zostaną rozdzieleni przez niewypowiedziane słowa, nie zrozumienie. To popchnie ich do zachowań, które nieodwracalnie odmienia ich życie.

Rysuję portrety, więc wiem, że trzeba na kogoś patrzeć naprawdę długo, żeby zobaczyć, co ukrywa, zobaczyć jego wewnętrzną twarz, a kiedy już się dostrzeże i uda się ją uchwycić, ludzie nie mogą się nadziwić, że na rysunku są tacy do siebie podobni.

   Noah nie jest zwykłym nastolatkiem. To nieśmiały, zamknięty w sobie chłopak, który docenia wszelkie piękno. Jego mama jest dla niego oparciem. Niestety nie najlepiej dogaduje się z ojcem. Jest wręcz przekonany, że bez niego ich życie by było piękniejsze. Planuję zostać z artystą. Również miłość do sztuki w szczególny sposób łączy go z mamą. Na początku wspominałam, że nie jest to zwykły chłopak. Noah bowiem posiada dar. Gdy myśli, nie odzywa się długo, traci kontakt z światem to dlatego że on wtedy maluje. Maluje obrazy w swojej głowie. Tworzy wtedy swój własny, fantastyczny świat. Nawet z szarego dnia wydobywa barwy i to co najpiękniejsze. To czyni z niego chłopaka, który nie ma dobrych kontaktów z rówieśnikami. Ponadto nastolatka wyróżnia jeszcze jedna rzecz...

- To niesamowite, jaka dziwna się stałam i jaki ty się stałeś normalny.- Zdumiewające - mówi i oboje się uśmiechamy. - Tylko, że przez większość czasu - dodaje - czuję się jakbym się ukrywał.- Ja też. - Biorę patyk i zaczynam kopać w ziemi. - A może każdy składa się z wielu różnych osób - stwierdzam. - Może cały czas gromadzimy te różne ja.



   Zamyka się w swoim własnym świecie, gdzie królują obrazy. W ciągu dnia mnóstwo maluje a jego marzeniem jest dostać się do szkoły plastycznej. Tam wreszcie będzie mógł być sobą. Już nie będzie dziwakiem, dziwolągiem. Tam będzie mógł przelewać swoje obrazy, swój świat na płótno.

Chciałbym, żeby świat zatrzymał się jak zegar,żebym mógł się mu przyglądać tak długo, jak zechcę. Coś się dzieje na jego twarzy, jakby coś bardzo jasnego chciało się wydostać na zewnątrz - jakaś tama blokuje ścianę światła. Może jego dusza to słońce? Nigdy nie spotkałem nikogo z duszą w postaci słońca.

   Jude jest przeciwieństwem swego brata. Buntowniczka, marzycielka. Ma mnóstwo przyjaciół, jest towarzyska. Ludzie ją uwielbiają. W wolnych chwilach serfuje i rzeźbi niezwykle rzeźby w piasku na plaży, które są ulotne, istnieją do pierwszego przypływu. Ma dobre kontakty z ojcem. Niestety z mamą łączą ją słabsze relacje. Dziewczyna zabiega o jej uwagę, podziw. Zazdrości Bratu jego osobistej relacji z mamą. Jest przekonana o tym, że matka jej nie zauważa, nie docenia. Często kłócą się o to jak Jude się zachowuje. Jak się ubiera i maluje. Jude sprawia wrażenie silnej i nieugietej. Dopiero później dostrzegamy, że wszystkie jej zachowania są wyrazem buntu. Jej wewnętrzną walką. To sprawia, że w dziewczynie rodzi się niebezpieczna zawiść i zazdrość. Aby zyskać uwagę i podziw matki posuwa się do zachowań bardzo niepokojących. To odmieni na zawsze nie tylko jej życie.

Ona wydziela światło. Ja wydzielam mrok.

   Jestem świeżo po lekturze i dalej mam ciarki na ciele. Jestem zła na siebie, że ta książka tak długo czekała w kolejce na przeczytanie. "Oddam Ci słońce" to piękna, niebanalna, oryginalna, jedyna w swoim rodzaju, cudowna, przepełniona niesamowitym klimatem i bardzo silnymi emocjami powieść. Ta książka to współczesna układanka. Rozsypane puzzle, które powoli odkrywamy, aby na końcu ułożyć cały obraz. Jest pełna tajemnic, kłamstw, dobrych uczuć i tych złych, wręcz brzydkich. Pokazuje jak jedno kłamstwo prowadzi do kolejnego i kolejnego a to prowadzi do tragedii. To historia o życiu. O walce. O utracie. Nie jest to na pewno lekka i swawolna książka. Wciąga w swój świat od pierwszych stron. I musisz czytać do końca bo dopiero wtedy poznasz odpowiedzi na wszystkie pytania. 

Aż trudno sobie wyobrazić, ile urazów mózgu zdarza się na skutek upadków, a jeśli to płat czołowy, no to pozamiatane, można się pożegnać ze swoją osobowością, aż człowiek zaczyna się zastanawiać, co to znaczy być kimś, skoro wystarczy walnąć się w głowę, żeby stać się zupełnie kimś innym.

  Dużym plusem i czymś co należy pochwalić jest wtrącenie wątku związanego z homoseksualizmem. Temat bardzo kontrowersyjny, niełatwy. Po prostu temat tabu. Mamy możliwość dosłownie wejść do głowy takiej osoby. Jesteśmy świadkami tego jakie trudne i niesprawiedliwe jest jego życie. Jak wiele w życiu zależy od orientacji seksualnej. Jesteśmy świadkami z jakim brakiem tolerancji i zrozumienia zmaga się ta osoba. Bez wątpienia skłania to do refleksji. 
    Bardzo podobał mi się sposób opowiedzianej historii. Z jednej strony poznajemy perspektywę Noaha w wieku 13/14 lat a następnie Jude w wieku 16 lat, po tym jak wydarzył się straszny wypadek i wszystko pomiędzy rodzeństwem uległo zmianie.
   Miałam wrażenie, że ta historia nie jest napisana tylko namalowana w jakiś cudowny a zarazem dziwaczny sposób. Styl autorki jest po prostu odurzający. Jest to niepowtarzalne. Czytelnik płynie przez historię czytając tą historię napisana w taki piękny sposób. A postacie są tak wyraziste, że wręcz namacalne. Takie różne a jednak tyle ich łączy. Cud, prawdziwy cud literatury. 

- Do diabła, ale mnie przestraszyłaś – mówi niskim szepcącym głosem z angielskim akcentem pochylony przy ołtarzu mężczyzna. Podnosi świecznik, który właśnie zrzucił. – O Jezu! Nie mogę uwierzyć, że właśnie powiedziałem „do diabła” w kościele. I, Jezu, właśnie powiedziałem „Jezu”! O rany! – Prostuje się, odstawia świecznik na ołtarz, po czym uśmiecha się, najbardziej krzywym uśmiechem, jaki kiedykolwiek widziałam. Wygląda, jakby namalował go Picasso. – Pewnie pójdę do piekła.

   Książka dojrzała, emocje wręcz się z niej wylewają. Książka skupia się ewdużym stopniu na sztuce. Jest wypełniona kolorami, zapachem farb, glina, kamieniem. Ta sztuka pochłonie was i będziecie nią zauroczeni. 
    "Oddam Ci słońce" to historia która opowiada o tym jak kłamstwa, błędy i nasze wybory maja wpływ na życie, na nas oraz na innych. Jak to wpływa na nasz świat. Bez dwóch zdań jest to jedna z najlepszych, najpiękniejszych i najprawdziwszych książek jakie czytałam w swoim życiu. Ta książka oczaruje Cię bohaterami pierwszoplanowymi, drugoplanowymi. To opowieść kontrowersyjna przez którą przeplata się cierpienie, złość, zazdrość, walka. 
    To książka z tych których się nie zapomina. Książka do której się wraca. Która odmienia sposób postrzegania świata. Książka ta wdarła się niezapowiedzianie do mojego serca. Wypełniła po brzegi moją duszę. I już tam zostanie, na zawsze...

Jak cię kocham? Poczekaj — wszystko ci wyłożę.Kocham do dna, po brzegi, do samego szczytuPrzestrzeni, w której dusza szuka krańców BytuI Łaski idealnej, ginąc w tym przestworze.Kocham cię tak przyziemnie, jak tylko zejść możeGłód; przy świeczce i w słońcu, gdy sięga zenitu;Tak śmiało i tak czysto, jak ktoś, kto, ZaszczytuNie pragnąc, broni Zasad wspartych na honorze.Kocham cię całym żarem, który niosłam w piersiPrzez mrok smutków; dziecinną wiarą wbrew niedoli;Miłością, jaką we mnie niegdyś tylko święciBudzili — kocham wszystkim, co cieszy i boli,Tchem, łzą, uśmiechem, życiem! — a gdy Bóg pozwoli,Będę cię nawet mocniej kochała po śmierci. więcejJandy Nelson – Oddam ci słońce

Moja ocena: 10/10

8 komentarzy:

bookworm pisze...

Słyszałam mnóstwo pozytywnych opinii na temat tej ksiązki. Właściwie to jeszcze nie spotkałam się z negatywną. Miałam ciarki przy czytaniu twojej recenzji, nie wiem dlaczego. Wiem tylko, że bardzo bym chciała przeczytać tę książkę, niestety funduszy jak nie było, tak nie ma:(
Pozdrawiam! https://bookwormss-world.blogspot.com/

Ewelina Nawara pisze...

A mnie ta książka nie przypadła do gustu, wręcz bardzo się nudziłam podczas lektury. Ale fajnie, że Tobie się podoba :)

Pozdrawiam
www.myfairybookworld.blogspot.co.uk

Avellime pisze...

Muszę w końcu sięgnąć po tą książkę... jakoś trudno jest mi się za nią zabrać ;P
Pozdrawiam
Moment Of Dreams ♥

brak pomysłu pisze...

Niby mi się podobała, niby myślę podobnie do wszystkich, że to pozycja podejmująca niebanalny temat. Ale jakoś nie umiem się nią zachwycać tak jak wszyscy. Dla mnie mimo wszystko była dość przeciętna. :)

PolaCastairsTreaty pisze...

Kurcze, jak ja się za to zabiorę to będę najszczęśliwszym człowiekiem na Ziemi. Ale skoro tak na nią czekałam to znaczy, że mam co do niej ogromne oczekiwania. Czyli pewnie nie spodoba mi się tak jak powinna. Co mam zrobić? :')
Chociaż po tej recenzji nadal mam nadzieję, że mi się spodoba :)
Pozdrawiam!
Czytam, piszę, recenzuję, polecam

Paulina pisze...

To zdecydowanie moja ulubiona jednotomowa książka :)

nietylkooksiakaach.blogspot.com

zaczytana wiedźma pisze...

A ja spotkałam się z zarówno poytywnymi jak i niegatywnymi opiniami i cięzkomi się przełamać w którąkolwiek stronę. Na razie tkwię w zawieszeniu z ta ksiązką.
Bardzo męczyły moje oczy te cytaty na tym kolorowym, lodowoniebieskim tle.
Pozdrawiam,
Zaczytana Wiedźma
ZaczytanaWiedźma.blogspot.com

Patrycja D. pisze...

Niestety nie znalazło mi Twojego bloga... Może jakaś literówka się wkradła?