poniedziałek, 19 września 2016

[PRZEDPREMIEROWO] Silver. Druga księga snów - Kerstin Gier


Tytuł: Silver.
Druga księga snów
Autor: Kerstin Gier
Ilość stron: 408
Data wydania: 28 września 2016
Wydawnictwo: Media Rodzina


   U Liv idzie wszystko w dobrym kierunku. Wszystko się u niej układa a nowy dom oraz nowa rodzina okazały się nie być takie straszne 🙂 "Nowy" tato oraz przybrany brat są całkiem w porządku. Tylko "babcia" i przybrana siostra potrzebują jeszcze więcej czasu.    Związek Liv z przystojnym Henrym rozkwita. A jeżeli chodzi o wędrówkę podczas snu to Liv jest w tym coraz lepsza, sfera snów odkrywa przed dziewczyną nowe fascynujące możliwości.


   Jednak jak to w życiu bywa nie może być za kolorowo. Anonimowa blogera Secrecy wie takie rzeczy o Liv, których nie ma prawa wiedzieć. W dodatku oczernia ją na szkolnym blogu przez co Liv ma mnóstwo nieprzyjemności. 
   No i jest jeszcze Henry, z którym związek byłby ideałem gdyby nie to że chłopak ma swoje tajemnice. I to wiele tajemnic, które na pewno żadnej dziewczynie by się nie spodobały. No przecież on o Liv wie wszystko, nawet zwierzała mu się z rzeczy dla niej przykrych i obciachowych. A on? Czyżby jej nie ufał tak do końca? 

   Coś mrocznego czai się w snach. Przechodzenie przez drzwi nie jest już bezpieczne, nie niesie ze sobą zabawy.. Za drzwiami z klamka w kształcie jaszczurki kryje się coś strasznego... 
   Zycie Mii jest zagrożone. Grozi jej śmierć.. 
   Czy Liv zdoła ocalić siostrę? 
   Czy jej związek z Henrym przetrwa trudne chwile? 

   Nie będę ukrywać, oszukiwać siebie ani nikogo innego, ale faktem jest to, że część pierwsza księgi snów podobała mi się dużo bardziej. Skupiała się ona w większości na wątku kryminalnym a ta część skupia się na rzeczach typowo młodzieżowych a mianowicie na nastoletnim romansie. Tym razem autorka stworzyła historie typowo dla młodych ludzi. 
   Mimo wszystko powieść ta jest bardzo pozytywna. Jest bardzo zabawna. Autorka utrzymuje lekki, płynny styl. Jest moim zdaniem dużo więcej wątków które powodują wybuchy śmiechu. Tak przynajmniej było ze mną. Jest dużo miłości, nastoletnich rozterek dotyczących miłości i zaufania ale nie brakuje spraw tajemniczych, zastanawiających. Podobał mi się bardzo wątek siostry Liv, która poprzez lunatykowanie zagraża innym oraz sobie. 
   Powieść ta pochłania w ekspresowym tempie, nawet jeżeli akcja nie pędzi jak rozpędzony pociąg. A wszystko zawdzięczamy talentowi Kerstin Gier, która świetnie operuje piórem oraz słowami. 

   Cześć gorsza od poprzedniej ale zdecydowanie warta przeczytania. Super spędziłam z nią czas i nawet nie wiedziałam, kiedy ją skończyłam 🙂 

   A jak było z wami? Która część Wam bardziej się podobała?

   Aby przybliżyć Wam odrobinkę świat Liv oraz cały proces śnienia zamieszczam poniżej: 

REGUŁY ŚNIENIA :)


       Chciałbyś odwiedzić znajomych we śnie? Żaden problem. Zasady są całkiem proste:

1. Potrzebujesz osobistego przedmiotu osoby, którą chcesz odwiedzić. Kładąc się spać, musisz mieć ten przedmiot przy sobie. (Dlatego warto wziąć coś małego. Czyli raczej nie rower ani coś w tym stylu, bo będzie wam ciasno w łóżku. I nieprzytulnie).
2. Musisz poszukać w śnie swoich osobistych drzwi. Tylko ty wiesz, jak wyglądają. To trochę problematyczne, bo dopiero kiedy uda ci się ich dotknąć, zyskasz pewność, że śnisz. Ten stan nazywa się „snem świadomym” albo „snem jasnym”.
3. Odtąd wszystko zależy od ciebie: czy odważysz się przejść przez drzwi? Znajdziesz się wówczas w korytarzu, na który wychodzą drzwi w snach wszystkich ludzi na świecie. Korytarz ten ma nieskończenie wiele odnóg i rozgałęzień, uważaj więc, żeby się nie zgubić. (I zapamiętaj, jak wyglądają twoje drzwi!).
4. Teraz musisz znaleźć drzwi osoby, którą chcesz odwiedzić. Choć drzwi często zmieniają swoje położenie, drzwi bliskich nam ludzi zwykle znajdują się niedaleko naszych. I zazwyczaj odzwierciedlają prawdziwy charakter właściciela – okaże się zatem, jak dobrze znasz swoich przyjaciół.
5. Jeśli znalazłeś już właściwe drzwi, musisz pokonać jeszcze jedną przeszkodę. Nasza podświadomość ma potrzebę chronienia wejścia przed intruzami. Ale jeżeli dobrze kogoś znasz, z łatwością pokonasz tę barierę. Co innego, gdy śniący chroni drzwi świadomie, co zaleca się i tobie. Nigdy nie wiadomo, kto krąży po korytarzach, a chyba nie chciałbyś mieć w swoich snach nieproszonych gości, prawda?
6. W śnie – czy to swoim, czy cudzym – możesz przybrać dowolną postać. Jeśli jesteś w tym wyjątkowo dobry, będziesz mógł nawet stać się kompletnie niewidzialny. Możesz być sobą i robić wszystko to, czego nie ośmielasz się robić na jawie. Po zbudzeniu się śniący zwykle nie pamięta snu, zapamiętujemy bowiem tylko niewielki ułamek naszych snów. Uwaga: kiedy śniący obudzi się, podczas gdy ty będziesz przebywać w jego śnie, okaże się to nieprzyjemne. Sen zapada się, a ty wpadasz w coś w rodzaju czarnej dziury i nie możesz złapać oddechu, dopóki sam się nie obudzisz.
7. Naturalnie nie jest zbyt uprzejmie szpiegować kogoś we śnie. Grzeczniej jest umówić się na korytarzu i uzgodnić, do czyjego snu się idzie. A najlepsze, że we śnie możecie podróżować w dowolne miejsca na świecie, a nawet samemu wymyślać rejony nieistniejące w rzeczywistości. I możecie robić, co tylko zechcecie.
8. Miłej zabawy! Ale nie przesadzajcie: sen świadomy nie przynosi wypoczynku, a jeśli będziecie robić to całą noc, może się zdarzyć, że zaśniecie w szkole i obślinicie podręcznik do matmy – a tego chyba nikt nie chce.
9. Ach tak, a gdybyście spotkali kiedyś Anabel albo Arthura – zmykajcie, ile sił w nogach.



(Wyżej zaprezentowany fragment pochodzi z 
"Silver. Druga księga snów"
Autorstwa Kerstin Gier)


Moja ocena: 8/10

5 komentarzy:

Ewa Smaś pisze...

Żeby zabrać się za drugą, najpierw muszę przeczytać pierwszą, ale zachęciłaś mnie do tego :D

Pozdrawiam
To Read Or Not To Read

Julia x3 pisze...

Pierwsza przeczytana, także wkrótce czas na drugą ;)
Pierwsza bardzo mi się podobała :D
Pozdrawiam, joolsandherbooks.blogspot.com

Patrycja D. pisze...

koniecznie napisz jak przeczytasz czy Ci się podobało :) również pozdrawiam!

Alokin W. pisze...

Jak już przeczytam pierwszą księgę to z przyjemnością, zabiorę się za drugą, a po twojej recenzji jestem zmuszona przyspieszyć ich zakup xD
Mam nadzieję, że będę wpadać tutaj częściej - o ile nie zapomnę linku do twojego bloga, więc chyba wypadałoby go zapisać...
Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do mnie: droga-do-ksiazek.blogspot.com
~ Alokin

Patrycja D. pisze...

Kupuj śmiało! Tym bardziej, ze typowo jesienna aura za oknem i taka książka jak Silver rozgrzeje twe serce pozytywną energią <3 zapraszam do obserwowania bloga!