poniedziałek, 17 października 2016

[RECENZJA] Chłopak z sąsiedztwa - Kasie West


Tytuł: Chłopak z sąsiedztwa
Autor: Kasie West
Ilość stron: 350
Data wydania: 12 października 2016
Wydawnictwo: Feeria Young




Ponieważ to tutaj jest jak sen. Nie musi być prawdziwe. Wydaje się niemal, że unosimy się tuż za granicą świadomości, mogąc mówić wszystko, cokolwiek zechcemy, a rankiem, jak to bywa ze snami, ten stan się powoli rozwiewa.To tak, jakbyś ty spał teraz w swoim łóżku tam na górze, ja zaś w moim, a tę rozmowę toczyła nasza podświadomość.


   Charlie Reynolds bliżej do chłopaka niż do dziewczyny. W wieku sześciu lat traci mamę, która ginie w tragicznym wypadku. Mieszkając z ojcem policjantem, trójką braci dla których siostrzyczka jest oczkiem w głowie samemu nabiera się myślenia typowo męskiego. A dodać należy jeszcze uroczego sąsiada, który towarzyszy naszej Charlie odkąd pamięta, że jest dla niej jak brat. Bez wątpienia rodzina naładowana do granic możliwości testosteronem. Charlie jest dziewczyną, która mogłaby zawstydzić nie jednego chłopaka w typowo męskim sporcie. Z braćmi ma dobry kontakt, często spędzają ze sobą czas. Kiedy po raz kolejny Charlie dostaje mandat taryfa ulgowa się kończy. Ojciec stanowczo stwierdza, że Charlie musi sama zarobić na spłatę mandatu i dziewczynie nie pozostaje nic innego jak tylko szukać pracy. Tak o to trafia do ekskluzywnego butiku. 
    Czy chłopczyca, której praktycznie wszystko co kobiece odnajdzie się w takim miejscu? 
    Nowa praca, nowi ludzie, totalny szał kostiumowy i kosmetykowy potrafią nieźle przewrócić życie do góry nogami. Pojawi się również chłopak, który będzie znał naszą bohaterkę tylko z jednej strony i to nie tej w której Charlie jest sobą. Kto by nie zwariował! 
    W poszukiwaniu spokoju, wytchnienia i zrozumienia wychodzi w nocy na dwór, gdzie pod płotem prowadzi bardzo ważne rozmowy z chłopakiem z sąsiedztwa. To są ich "Nocne Rozmowy"...
   Książka jest bardzo przyjemna i lekka. Dzięki niej w te deszczowe jesienne dni możemy poczuć słońce i delikatny powiew wiaterku na twarzy. Sceneria typowo letnia i wakacyjna. Nie jest to książka ciężka, trudna, skomplikowana. Taki schemat historii już się pojawił i to na pewno nie raz. Ale to wcale nie oznacza, żeby darować sobie tą lekturę. Książka jest bardzo wartościowa i nie jest z kategorii tych przesłodzonych, idealnych, płytkich czytadełek. Historia bardzo życiowa.
   Charlie kocha swoich braci i ma z nimi świetny kontakt. Nie przejmuje się swoim wyglądem, fryzurą. Nie maluje się. Nie dba o takie błachostki. Jest ona narratorką powieści i dzięki temu szybko wdrażamy się w jej życie i rozumiemy jej myślenie. W wszystkie kobiece sprawy musiała rozwikłać sama. Tato oczywiście starał się jej pomóc ale było to dla niego krępujące. Charlie nie ma mamy, nie ma bliższej przyjaciółki, ogólnie woli męskie towarzystwo. Dla niej to normalne, nic jej nie martwi. A samo bycie kobietą i pokazanie swojej kobiecości zawstydza ją, sprawia, że zaczyna czuć się niepewnie. Jesteśmy świadkami następujących zmian w bohaterce. W jej życiu pojawi się wiele różnych, obcych jej rzeczy. Jak sobie z tym poradzi dowiecie się czytając książkę. 
    Bohaterowie są bardzo ciekawi. Bracia głównej bohaterki to takie zwariowane urwisy, którzy rozbawią nas i dostarczą nam rozrywki. Jedyne co mam za złe autorce to to, że tytułowemu chłopakowi z sąsiedztwa poświęciła moim zdaniem za mało uwagi. Ale to tylko taka drobna uszczypliwość z mojej strony. Muszę wspomnieć też o Lindzie która prowadzi butik i zatrudnia u siebie Charlie. Kobieta jest wspaniała. Naprawdę. Uwielbiam wszystkie momenty w których występuje. Kobieta jest świetna. Czytając książkę zauważycie, że miała ogromny wpływ na Charlie. Moim zdaniem odrobinkę zastępowała dziewczynie mamę. Sama bohaterka jest tak wykreowana, że nie da się jej nie lubić. Mogłaby denerwować i irytować. Ale dzięki temu jak to wszystko zostało przedstawione wierzcie mi na słowo polubicie ją i wszystkie błędy wybaczycie:)
   To moje drugie spotkanie z autorką. Jej "Chłopak na zastępstwo" totalnie mnie zaskoczył i zauroczył. I ta jej powieść mimo wszystko bardziej mi się podobała ale"Chłopak z sąsiedztwa" tylko o troszeczkę mniej. Język powieści jest bardzo lekki, plastyczny. Szybko się czyta. Bardzo szybko. Książka ta bawi, uczy, rozśmiesza ale także wzrusza. Pomimo że to już było, to nic nowego to powtarzam raz jeszcze że warto sięgnąć po tego "Chłopaka" :)
   No i jest także romans, ale nie gra on głównej roli. Jeśli ciekawy i taki inny. Inne spojrzenie na relacje damsko-męskie. No i teraz coś co uwielbiam w Kasie West. Pisząc powieść porusza w niej bardzo ważne tematy. Są to sprawy bardzo istotne, bo każdy z młodych ludzi się z nimi mierzy/mierzył. Nawet nie wiemy kiedy a wracamy do tych dni, tych czasów gdy sami byliśmy młodymi ludźmi z takimi problemami. Kasie West zmusza nas do refleksji. Autorka na stronach powieści ukrywa morał. Moim zdaniem to piękny i bardzo ważny element. Nie zdradzę co to za morał, tego już musicie się sami doszukać :)
   Polecam ludziom młodym, fanom gatunku, tym którzy pokochali inną powieść Kasie West. Jest to idealna książka na odstresowanie. Jesienny wieczór. Bo uwierzcie mi jeden wieczór wystarczy by przeczytać tą książkę. Do tego kocyk, herbatka, coś słodkiego i super mega pozytywne nastawienie do książki to mój przepis na bardzo miło spędzony czas z chłopakiem z sąsiedztwa :)

Moja ocena: 9/10

Napiszcie co sądzicie o książce. Czy macie ją w planach czy jednak do końca nie jesteście przekonani??

1 komentarz:

zaczytana wiedźma pisze...

Ja na pewno sięgnę po tą książkę. Juz od jakiegoś czasu jest na liście do przeczytania :)
Pozdrawiam,
Zaczytana Wiedźma
ZaczytanaWiedźma.blogspot.com